Moja milosc do Japonii nie jest ulotnym zakochaniem. To milosc, ktora ma za soba lata, ktora wiele przeszla i wiele rozumie. Znam Japonie, a jednak stale odkrywam ja na nowo. Podziwiam ja nie za egzotyke, a za wspaniala normalnosc.
Blog > Komentarze do wpisu
Oda do hipermarketow

O hipermarkety rodzime! Coz w was jest takiego, jakis wdziek, jakas atmosfera przyjazna, ze ludzie czuja sie tu jak w domu? Potrzebna komus sznurowka? Pojdzie sobie na stoisko z butami i wyciagnie z jakiegos buta. Kaszelek sie przyplatal? Wyjmie sobie czlowiek tabletke z pudelka, poczestuje sie, potem pojdzie na stoisko z napojami, popije soczkiem i kulturalnie odstawi z powrotem na polke... Nikt mu w tym nie przeszkodzi, bo obslugi ze swieca by szukac. Jedynie komunikaty nawolujace sprzedawcow na ich stoiska uswiadamiaja nam, ze tu ktos jednak pracuje.
I tylko czasami trafi sie taka nieuswiadomiona Polponka, kupi, nie sprawdzi w pudelku i potem w domu ma male zdziwko...;)

***

Polponka, ktora zazwyczaj ostatnio porusza sie ruchem wahadlowym pomiedzy Polska a Japonia, miala w ten weekend rzadka okazje pojechac na Ukraine. I dobrze. O Ukrainie dowiedzialam sie co prawda niewiele (jak mozna poznac kraj w dwa dni?!), ale na Polske spojrzalam potem z troche innej perspektywy niz zwykle. Takie doswiadczenia sie przydaja.

Co nie przeszkadza, ze i tak ten wpis o hipermarketach zamieszczam.;)

poniedziałek, 26 października 2009, polska_japonka
Jestes tu pierwszy raz? Zobacz: http://japoniacodzienna.blox.pl/strony/wprowadzenie.html
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/26 17:56:42
Nic piękniejszego niż półki zasłane pustymi opakowaniami po soczkach i batonikach... I oczywiście te przyjazne, promienne twarze rodaków nad wózkami zakupów. Mam nadzieję, że będzie mi dane zakosztować tej frajdy przed świętami.
-
2009/10/26 18:25:58
Witam Polponko! I jak się podobało na Ukrainie? Gdzie byłaś? Ja szalenie lubię ten kraj:-) Pozdrawiam
-
2009/10/26 19:31:08
Katasia_k, witaj! No racja, a przed swietami atrakcja jest podwojna! :)
Witaj, kocie_w_butach84, milo, ze sie odzywasz! Ja na Ukrainie bylam zbyt krotko, aby wyrobic sobie zdanie na temat kraju. Lwow jest niewatpliwie interesujacym miastem, chociaz rzucajace sie w oczy ubostwo, zwlaszcza na wsiach, robi smutne wrazenie... Znam pewna bardzo mila dziewczyne z Ukrainy i najchetniej zwiedzalabym ten kraj wlasnie z nia w roli przewodnika... No coz, moze kiedys. Ja rowniez pozdrawiam!
-
2009/10/26 20:51:58
A taki ruch wahadłowy to się odbywa z przesiadką, czy bez?
-
2009/10/27 10:02:24
Obowiazkowo z przesiadka i kilkugodzinnym wyczekiwaniem na jakims lotnisku. :)
-
2009/10/27 10:46:09
Widzisz, PolPonko, ja jestem chytra, zapobiegliwa, bardzo często sprawdzam i wiem... ale i ja się nabieram... na te nadgryzione supermarketowe ciastka. ;)

Jest taki typ mentalności, który mówi: oszukać oszusta to tylko hluba dla nas! I tak rosną nowe pokolenia...
-
2009/10/27 14:36:53
No to podobnie jak bylo w socjalizmie: "To nie, ze sie obijamy, tylko walczymy z systemem!" ;))

.. .. U MNIE GODZINA:

.. ..

blogo